pob 4

Warszafka

Człowiek głupim się rodzi. Ja pewnie i takim umrę 🙂 Życie nie uczy mnie niczego. Najpierw błąd, potem obietnica ostatecznej poprawy i… przy pierwszej nadarzającej się okazji ten sam błąd 🙂
Oto cała ja.
Głupota moja polega na tym, że w zamieszaniu jakie panuje na wielkich zorganizowanych plenerach, nie podpisałam umowy tfp z pewną (kolejną) modeliną, która za pozowanie na plenerze otrzymała wynagrodzenie….. ale teraz kaprysi. Zdjęcie z panią zostało wyróżnione w konkursie Polish International Exhibition w kat. „Open color”, a także otrzymało wyróżnienie w kategorii „Fashion” konkursu organizowanego przez ASF. I tu problem… Po ogłoszeniu wyników organizator konkursu ASF publikuje zdjęcia laureatów w swoim magazynie. A modelina nie chce. Mówi, że to wyzysk.
Zatem publikacji nie będzie. I jak ma się czuć fotograf? 🙂 Zapłacił kupę kasy i zmarnował czas??
Nie! Fotograf jakoś to przeżyje, w końcu prócz tego wyróżnienia otrzymał w tym konkursie jeszcze 4-ry inne. Zatem dostanie gazetkę nie z 5-cioma zdjęciami na całą stronę, a 4-ma. Idzie przeżyć 🙂

Tak czy siak (nie mogło tego przecież zabraknąć) na usta nasuwa mi się tylko jedno: „Warszafka” 🙂

Polecam oczywiście wszystkim moim koleżankom i kolegom by dopełniali wszelkich formalności. Niepotrzebny nam stres 🙂

Ps. Zdjęcie z góry nie przedstawia omawianej modeliny. To moja zeszłoroczna publikacja w tym właśnie magazynie. 🙂